Czasami wystarczy kilka słów powiedzianych przez telefon, wlozonych w koperte,
wyslanych na adres kogos, kto samotność zna bardzo dokladnie i na kazdej drodze potyka sie o nia...
Czasami wystarczy ciepło czyjejs dloni,
czyjś usmiech znany, wyłowiony w tłumie,
który wracał bedzie nocą bazsenną,
kiedy gwiazdy płaczą...
Wystarczy, ze będziesz na wyciagniecie dłoni,
na głębokosc wzroku, na słyszalność serca,
wystarczy ze słowa wyrosną jak mosty.
Chyba najtrudniej spełnic marzenia-te najbardziej proste...