Młodość jest solą ziemi w oku.
Młodość nie jest etapem życia, lecz stanem ducha.
Młodość to nic takiego. Przejdzie z czasem.
Młodym robić, mężom rządzić, starym modlić się przystoi.
Młyny Boże mielą wolno, ale dokładnie i na miałko.
Musimy mieć do życia cierpliwość, ponieważ jest wieczne.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre -
w tym cel rozumnego życia.
Myślenie o śmierci przedłuża życie.
Myślę, że zaraz po śmierci przychodzi każdemu do głowy lekarstwo na chorobę, wskutek której umarł.
Na silnych skrzydłach lecieć - razem z czasem, nigdy się nie spóźniając, nigdy nie wyprzedzając.
Na starość nie umiera się tak łatwo jak w młodości.
Na tym polega wartość życia, że płaci się za nie nawet życiem.